Świadectwa

Wybrane świadectwa na temat Pieczęci Boga Żywego

Wnuki ocalone z ciężkich wypadków samochodowych (Kansas City, stan Missouri, USA)

Dałem Pieczęć Boga Żywego wszystkim moim dzieciom i wnukom. Jeden z moich wnuków był chrzczony jako katolik, ale został luteraninem. Umieścił jedną z Pieczęci w samochodzie swojego taty, ponieważ często nim jeździł. Jego brat był w domu podczas wakacji wiosennych przed kilkoma laty i prowadził samochód swojego taty to miasta. W drodze do domu wjechał w most w pobliżu ich domu. Samochód uderzył w most po jednej stronie, przewrócił się na drugą stronę i uderzył go raz jeszcze.
Samochód został całkowicie zniszczony, a mój wnuk nie miał na sobie pasa. Cudownie zupełnie nic mu się nie stało, nie miał nawet jednej rysy, choć samochód nadawał się na złom, był jak zgnieciona puszka od napojów.

Tej ostatniej zimy ten wnuk, który umieścił Pieczęć w samochodzie swojego ojca wracał do domu po tym, jak nas odwiedził. Przypiął pas kierowcy do klamry do środkowego siedzenia pasażera, aby samochód nie dzwonił, bo on nigdy w swoim życiu nie zapinał pasa. Po tym, jak wjechał na autostradę, poczuł się nagle wewnętrznie przynaglony do zapięcia na sobie swojego pasa samochodowego. To była wyzwanie, bo pas samochodowy był przeciągnięty za nim.

Po kilku sekundach, jak go zapiął pas na sobie, uderzył w jelenia. Przód jego samochodu był zniszczony. Natychmiast do nas zadzwonił, byśmy go zabrali, a pierwsze słowa jakie do nas wypowiedział były takie: „Babciu, Jezus Chrystus ocalił moje życie! Mam Pieczęć Boga Żywego w mojej ciężarówce i Jezus Chrystus ochronił moje życie!”

Domy i ludzie ocaleni z wielkiego tajfunu (Filipiny)

W październiku minionego roku (2013), kiedy wielki tajfun Haiyan (Yolanda) przechodził przez Filipiny uderzył też wprost w mój dom. Setki tysięcy domów było zupełnie zmiecionych z powierzchni lub pozbawionych dachów, czy też z innymi ogromnymi zniszczeniami. Wiatr dmuchał z prędkością do 300 km na godzinę, i do , Ale gdy wróciliśmy, zobaczyliśmy, jak nasz dom został oszczędzony, a także domy mojej siostry i brata zostały ocalone z powodu modlitwy i przede wszystkim poświęconej Pieczęci Boga Żywego, które były rozprowadzane przez naszych braci i siostry z grup modlitewnych „Jezus do Ludzkości” z w prowincji Cebu, którzy głosili boskie orędzia dane Marii od Bożego Miłosierdzia oraz prawdy wiary katolickie, tematy takie jak Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, spowiedź św. itd. Przyjeżdżam do tego domu jedynie raz do roku na wakacje. Zanim udało mi się z nimi skontaktować po tajfunie, upłynęły tygodnie z powodu zniszczeń w infrastrukturze telekomunikacyjnej wywołanej przez ten tajfun. Kiedy rozmawiałem z moją siostrą, powiedziała mi: „Pieczęć okazała się bardzo potężna, a Bóg ocalił domu tych, którzy otrzymali Pieczęć”.

Powiedziała też, że zauważyli, że domy wszystkich, którzy przyjęli Pieczęć, dosięgły jedynie minimalnie zniszczenia w porównaniu z pozostałymi. Ludzie, którzy przechodzili obok naszego domu (z powodu gruzów wszystkie drogi w okolicy były nieprzejezdne dla samochodów), mówili: „Zobaczcie, ich domy wyglądają tak, jakby nie było żadnego tajfunu”. Ale wokoło wszystkie drzewa, krzewy, nawet niska trawa były tak wyrwane, że nie ostały się zupełnie. Największym cudem był dom mojej siostry. Drzewa kokosowe dookoła jej domu zawaliły się nie na jej dom, i to w przeciwnym kierunku niż wiał wiatr. Zawsze o tym mówię, kiedy rozprowadzam ludziom Pieczęć Boga Żywego. Prawdziwie niech chwała będzie Bogu!

Mężczyzna ocalony z napaści, uderzenia (Polska)

Wracałem samemu w środku nocy z czuwania modlitewnego przed świętem Matki Bożej Niepokalanej. Nie tak dawno wcześniej przyjąłem Pieczęć Boga Żywego i modliłem się nią. To czuwanie to był dla mnie czas szczególnej modlitwy, ofiarowałem Matce Bożej całą swoją rodzinę, poleciłem wszystkie sprawy, dzień wcześniej pościłem też o chlebie i wodzie przed tym świętem. Gdy nagle znalazłem się na ulicy sam, zauważyłem, jak nadchodził przede mną chłopak, który zdawał się być bardzo niespokojny, dziwny, wzbudził mój niepokój. Jak tylko mnie minął, szturchnął mnie lekko, tak jakby chciał czegoś, jakby chciał mnie zaczepić, tak że się spontanicznie odwróciłem w jego kierunku. Jak tylko odkręciłem głowę, on sam już z wielką siłą wcześniej zamachnął się na mnie i uderzył mnie prawym sierpowym prosto w twarz. Było to na tyle niezwykłe, że pięść jakby tylko prześlizgnęła się po mojej twarzy, nic mi nie wyrządzając krzywdy, podczas gdy jego zamachnięcie było potężne i trafił wprost w cel, w środek mojej twarzy, z wielką siłą. Jedyne, co mi się stało, to delikatnie bolały mnie zęby i policzek przez kolejne kilkanaście minut, ale szybko to minęło – tymczasem moja twarz powinna być zdruzgotana. Od razu przyszła mi do głowy myśl o ochronie, jaką daje Pieczęć Boga Żywego i że to dzięki niej nic mi się nie stało. Złemu nie podobają się nasze wzmożone posty i modlitwy i wścieka się, pełen agresji, jak tylko może.

Mocne przedawkowanie tabletek nasennych (Polska)

Pewien mój znajomy – mający trudności natury psychicznej – przyjął ode mnie Pieczęć Boga Żywego, szukając wszędzie ratunku. Odmawiał ją codziennie, nosił ze sobą, przyjął sercem. Niestety jego zaburzenia emocjonalne i problemy natury psychicznej prowadziły go do prób popełnienia samobójstwa. Chcąc raz się zabić wyrzucił zawczasu kartonik, wizytówkę z Pieczęcią, musiał jednak przyjąć ją wcześniej w sercu, tak że łaska ochrony Pieczęci zadziałała w odpowiednim czasie. Aby bezboleśnie skończyć ze swoim życiem, łyknął wieczorem na raz celowo ogromną ilość tabletek nasennych. Takie coś powinno się normalnie skończyć nawet śmiercią. Tymczasem, gdy o dziwo, obudził się rano, wyspany i w dobrym nastroju, jedynie odbiło mu się coś delikatnie w żołądku i lekko odbeknął. Łaska Pieczęci Boga Żywego towarzyszyła mu – po tym, jak wcześniej świadomie ją przyjął i odmawiał – nawet wtedy, kiedy w fazie zaburzeniu psychicznego wyzbył się jej, by popełnić samobójstwo.